lip 13 2010

To nie tak miało być…

.. a z pewnością nie myślałem że tak będzie w lutym, kiedy za wszelką cenę broniłem idei gier liniowych. Byłem szczerze zauroczony pomysłowym prowadzeniem z góry ustalonej fabuły, pokładałem wielkie nadzieje w robiących wrażenie zwiastunach Final Fantasy XIII, a zatwardziałym RPGowym hardkorowcom śmiałem się w twarz wołając “Weź się, tato…”. Jak to często bywa, im pewniejszy jestem swoich racji, tym większe prawdopodobieństwo, że błąd mojego rozumowania jest krytyczny. Nie inaczej było i tym razem…
Czytaj Dalej


lip 2 2010

Funk, funkier, the funkiest, Funktor.

W dzisiejszym wpisie, mniej dumam, a bardziej zachęcam do zapoznania się z twórczością mojego kumpla od niepamiętnych czasów, Patryka Trzaski. Nie jest to banda żółtodziobów-debiutantów, ooo nie, to prawdziwi funkowi wymiatacze. Na scenach Warszawy i nie tylko goszczą od 2007 roku, a jeśli macie ochotę poczuć ten mega-pozytywny FLOW zapraszam na wycieczkę po podanych linkach:

Czytaj Dalej


cze 30 2010

Siła sentymentu

Macie czasami takie wrażenie, że jeśli otworzycie swoje stare pudła z zabawkami, puścicie sobie kasety ze starymi kreskówkami albo zmusicie się do posłuchania smerfnych hitów to wróci wspomnień czar i wszystko będzie cacy? Nie, ja oczywiście też się nie łudzę, że tak się stanie, tak tylko sobie pytam.
Czytaj Dalej


cze 27 2010

Honey, I’m home, czyli witam po przerwie!

Witam wszystkich po dość długiej przerwie nie spowodowanej z pewnością brakiem tematów. Nie szukajmy też winy w zawirowaniach natury prywatnej (sesja to też żadna wymówka!). Powodem mojej nieobecności nie są rownież problemy techniczne. Czemu wiec kazałem tyle na siebie czekać? Odpowiedz brzmi: bo tak jakoś :) cierpię na przewlekłą prokrastynację, a leków nie zażywam, za co przepraszam. Bez zbędnej zwłoki, zapraszam do lektury :)
Czytaj Dalej


kwi 17 2010

Tańczący z Nokiami 3310

Miniony tydzień przebiegł mi pod znakiem „survivalu bez-iphonowego”. Czemu? Czy to część jakiejś większej akcji? Czy jaram się Dniem Ziemi? Czy bojkotuję brak multi-taskingu w nadchodzącym updacie do modelu 3G?
Nie. Po prostu jestem ofermą.

Czytaj Dalej


mar 23 2010

Nienawiść Do Sukcesu

Chcesz stracić przyjaciół? Po tym jak pożyczysz im pieniądze, postaraj się odnieść sukces. To nie tylko zrazi do Ciebie twoich dotychczasowych znajomych, ale również kompletnie nieznane Ci dotąd osoby. Serio, to działa! Przykłady widoczne są na każdym kroku.
Czytaj Dalej


mar 4 2010

Klienta Golenie Powszechne

Świetnie, brawo, doskonale wam idzie! Jeszcze jedna petycja, akcja, protest, manifa! W końcu się ugną! Muszą się ugiąć, w końcu słowa mają taką magiczną siłę, nalegajmy! Wyślijmy 100 tysięcy podpisów! 200! 300! Będzie, i polski Xbox Live, i polski iTunes Store, i wszystko inne tylko trzeba więcej protestować! Korporacje już biegną, pędzą, aby tylko spełnić prośby swoich wiernych i uczciwych klientów!
Tak? Coś chyba nie bardzo.
Czytaj Dalej


lut 22 2010

Niar Yvaeh

Da się! Można! To jest możliwe! Dziś krótko – chciałem się z wami jedynie podzielić wiadomością, że pre-ordery (zamówienia przedpremierowe) mają sens! O ile do tej pory nie byłem przekonany, ponieważ moje zamówienia albo trafiały do mnie po terminie co całkiem zaprzecza zamawianiu czegokolwiek przed premierą, albo po zweryfikowaniu cen preorderowych z egzemplarzami wystawionymi w dniu premiery okazywało się że pewność otrzymania produktu na czas nie jest dla mnie warta wykładania dodatkowej gotówki.
Czytaj Dalej


lut 21 2010

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, czyli „czy lubimy być prowadzeni za rączkę?”.

Wszyscy wiemy jak się czyta książki. Wybieramy interesującą nas pozycję, kupujemy/wypożyczamy, i siadamy do lektury. Różne wyciągamy z nich wnioski, różne towarzyszą nam emocje, jednak książka zapisana drukiem w każdym egzemplarzu danego wydania zawiera identyczną treść. Pomimo tego potrafią być arcydziełami i co więcej czerpiemy radość, naukę i doświadczenie z ich czytania, nie widzę więc niczego złego w tej formule.
Czytaj Dalej


lut 15 2010

Gdzie się podziały tamte wampiry?

Obecnie na rynku mamy problem z krwiopijcami. Wybór mimo, że spory (bo jak chcemy to są przedstawicielami wielkich korporacji hodujących ludzi na pokarm (Daybreakers), bywają zwykłymi obywatelami żywiącymi się syntetyczną krwią (True Blood – Czysta Krew), albo są idolami wszystkich nastolatek, umawiają się z nimi na randki i chodzą do liceum (Twilight – Zmierzch)) to i tak tęsknimy troszeczkę za hrabią Drakula, jego zamkiem, świtą i całą tą transylwańską otoczką. Gdzie więc oni są, skoro widzą a nie grzmią?
No jak to gdzie – na Mazurach.

Czytaj Dalej